Skip navigation

Ostatnio trochę się zajmuję instalowaniem Ubuntu różnym początkującym osobom i niejako wypracowałem swoistą procedurę której się trzymam. Postaram się przedstawić ją w kilku zgrabnych punktach.

  1. Początkującym użytkownikom zawsze rekomenduję oficjalne iso desktop Ubuntu. Uruchomienie trybu LiveCD pozwala od razu zorientować się na jakim sprzęcie się pracuje i czy wszystko jest tak jak powinno być. Nie polecam polskiego remiksu, gdyż może być trochę mylący gdy ktoś opiera się na oficjalnej dokumentacji. Przy partycjonowaniu polecam następujący podział: – pierwsza partycja: / 8GB, – druga partycja: swap 2*RAM, trzecia partycja: /home rozmiar dowolny. Początkujący użytkownik może się ewentualnie posłużyć instalatorem Wubi, wtedy cała instalacja ogranicza się do jednego kliknięcia.
  2. Następnie jest instalacja, tam raczej nie da się zbyt wiele namieszać 😉
  3. Po instalacji i restarcie pierwszą rzeczą którą polecam zrobić to konfiguracja aktualizacji i repozytoriów. Aby to zrobić należy wejść w: System -> Administracja -> Źródła oprogramowania. W zakładce „oprogramowanie Ubuntu” zaznaczam kategorie main, universe, restricted, multiverse. W zakładce „Oprogramowanie osób trzecich” dodaję repozytorium partner. Następnie zakładka „Aktualizacje”. Tam zaznaczam kategorie security, updates, proposed, backports. Po dokonaniu modyfikacji warto zaktualizować listę oprogramowania.
  4. Kolejnym krokiem jest zainstalowanie tłumaczeń. W tym celu należy uruchomić: System -> Administracja -> Języki. Tam należy zaznaczyć pożądane języki i potwierdzić instalację odpowiednich pakietów.
  5. Po uporaniu się z językami, należy jeszcze zainstalować najnowsze aktualizacje. W terminalu wpisujemy po prostu „sudo aptitude safe-upgrade”
  6. Dodatkowym krokiem może być instalacja niektórych aplikacji i kodeków które nie mogły zostać zainstalowane w czasie instalacji systemu z powodu ograniczeń licencyjnych. Robimy to wykonując komendę „sudo aptitude install ubuntu-restricted-extras”

Po tych krokach system jest odpowiednio przygotowany do pracy, szczególnie dla początkującego użytkownika. Oczywiście, w dalszych krokach trzeba często zainstalować bardziej specjalistyczne oprogramowanie, ale często sprowadza się to po prostu do zainstalowania czegoś z repozytoriów.

Reklamy

2 Comments

  1. Ja jestem przeciwnikiem aktualizacji. Ubuntu po instalacji zazwyczaj działa sprawnie (zwłaszcza ostatnie wydanie). Nie ma sensu ryzykować i aktualizować wszystkiego tylko po to, aby mieć w systemie nowsze wersje programów, które i tak są w stosunkowo nowych wersjach w porównaniu do takiego Debiana.
    Jeśli działa, nie aktualizuj.

    • Czyli jesteś przeciwnikiem repozytoriów updates, proposed i backports? Bo security jak by nie patrzeć muszą być. Ostatnio często trafiam na mniejsze lub większe usterki, które jak się okazuje są już rozwiązane w nowszych wersjach. Wtedy ryzyko upgrade softu jest ważone wraz z komfortem pracy po wyeliminowaniu tych błędów.
      Ale jeśli nie ma potrzeby to raczej nie warto.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: